Na pytania moich oponentów na Onet.pl postanowiłem odpowiedzieć tutaj.
Z lewej - argumenty przeciwników, z prawej - moje kontrargumenty.
Film Gasland:
- realizm opisywanych sytuacji, amatorskość filmu, potwierdzająca jego autentyczność <----> Josh Fox wcale nie jest amatorem, to doświadczony reżyser teatralny i filmowy, laureat kilkunastu
prestiżowych nagród, kieruje obecnie International WOW Company –
międzynarodową trupą teatralną, której spektakle dotykające najbardziej
palących problemów społecznych – globalizacji, rasizmu, nietolerancji –
prezentowane były w USA, Europie i Azji, jego film „Memorial Day" był przedstawiany na wielu festiwalach, już w 2004 roku New York Times pisał, że Fox jest „najbardziej
awanturniczym przedstawicielem nowojorskiej awangardy"
- płonąca woda, coś naprawdę szkodliwego dla zdrowia i bezpieczeństwa <----> Bezpieczeństwo - gaz w instalacji nie zapali się, gdyż nie ma tlenu, Zdrowie - Iwonicz Zdrój - rok 1840 na stoku Góry Przedziwnej zgromadził się podekscytowany tłumek
kuracjuszy, pracownik uzdrowiska w służbowym
uniformie zapala pochodnię, zbliża płomień do tafli
jeziorka, bulgoczącego w ciemnościach, i nagle – fuuch! – z wody bucha
słup ognia,
a cóż to pali się w Bełkotce? metan – główny składnik gazu
ziemnego, pochodzący z płytko zalegających złóż ropy naftowej, której
zwykle towarzyszy, ropa widoczna jest w studniach,
przesącza się do potoków, a i gaz czasami bulgocze w stawach, czy jego
mieszkańcy mieli kiedykolwiek do czynienia z płonącą wodą w kranach? nigdy, o ile nam wiadomo, wody są tutaj znakomitej jakości, wiele jest
leczniczych, nikt już nie pije wody z Bełkotki, ale przez stulecia uważana była za skuteczny środek na różne
dolegliwości. czy to oznacza, że ludzie nieświadomie pili wodę zatrutą
metanem? ależ skąd: metan nie jest trujący! występuje powszechnie w
przyrodzie, a na organizm ludzki ma taki sam wpływ jak azot czy wodór –
czyli żaden, prawie nie rozpuszcza się w wodzie, maksymalne
stężenie to 3,5 mg w 100 g wody
- wtłaczana w ziemię chemia jest szkodliwa dla środowiska naturalnego <----> Polska - od 1945 r. odwierciliśmy ponad 7500 głębokich (przekraczających 1 km)
otworów, nigdy się nie zdarzyło, by cokolwiek wydostało się w sposób niekontrolowany na powierzchnię ziemi
czy zanieczyściło podziemne poziomy wód użytkowych, potwierdzić to mogą
nie tylko systematyczne badania jakości wód podziemnych prowadzone
przez Państwowy Instytut Geologiczny (800 stacji pomiarowych), wyniki
kontroli urzędów górniczych i służb ochrony środowiska, ale przede
wszystkim mieszkańcy terenów, na których prowadzono prace, a wiercono
kiedyś bardzo intensywnie – w rekordowym 1967 r. wykonano prawie 450
głębokich otworów,
To te główne fakty, które streściłem z artykułu Mirosława Rutkowskiego z Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego.
Cały artykuł: http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?p=88443443 - Post: Ten straszny gaz łupkowy.
Nie dajmy się propagandzie!
Jak się ktoś nie zna i tylko bazuje na artykułach żurnalistów lub pseudo znawców, jak ktoś skończył kursa ekonomiczno-biznesowe, to niech się nie wypowiada. Niech nie tworzy faktów. Akurat jestem z branży wiertniczo-naftowo-gazowej, spędziłem kilkadziesiąt lat na uczelni i w przemyśle (terenie) i znam sporo faktów przeczących zdaniu, że nigdy nic się nie wydostało, zanieczyściło z odwiertów. Parę faktów:
OdpowiedzUsuń- okolice Lubaczowa, kopalnia gazu - zapalenie się gazu migrującego parę kilometrów przez górotwór w korycie rzeki,
- erupcja gazu w okolicach miejscowości Cychry,
- wypływ zaczynu cementowego, wtłaczanego dla uszczelnienia i stabilizacji górotworu pod zaporę wodną w Dobczycach, do studni i na powierzchnię terenu parę parę kilometrów dalej.
A generalnie, to proszę zapytać fachowców o tzw. "skuteczność zacementowania rur okładzinowych" co jest istotne dla uszczelnienia otworu wiertniczego w stosunku do innych warstw. Czy kiedykolwiek wynosi ono 100%? A jeśli nie to średnio ile wynosi?
nafciarz emeryt
1) Zapalenie się gazu jest mniej szkodliwe od palenia traw czy pożaru lasu.
Usuń2) Od kiedy cement szkodzi środowisku?
Nie cement szkodzi środowisku ale wyciek toksycznych chemikaliów wtłaczanych w dużych ilościach w głąb ziemi a uciekających do wód gruntowych przez źle przeprowadzone cementowanie co jest raczej normą. Dodatkowo toksyczna płuczka wtłaczana jest pod ziemię pod bardzo dużym cisnieniem co dodatkowo wystawia cementowanie na dużą prubę.
UsuńCement szkodzi i to bardzo, jeśli przez nieszczelny kanał przetłacza się ogromne ilości toksycznej płuczki, która ta droga przenika do wód gruntowych.
UsuńSzczególnie że probelmy z cementem w odwiertach są raczej normą niż wyjatkiem.
ale bzdety, napisane tylko celem ściągnięcia ruchu na stronę...
OdpowiedzUsuńA gdzie te korzyści dla obywateli? proszę pana ,skoro koncesje były tańsze niz w afryce
OdpowiedzUsuńNie stanowi problemu pisanie artykułów na zamówienie
A śmietniska szkodzą? Jak zaleje je deszcz to czy coś dostaje się do wód gruntowych?
OdpowiedzUsuńZwolennicy wydobywania gazu łupkowego głoszą przedewszystkim wizję złudnej niezalezności energetycznej a w kwestiach ekologicznych koncentrują się tylko na tym co się dzieje parę kilometrów pod ziemią a celowo pomija się fakt, że zagrożenie dla środowiska i wód gruntowych może wystąpić na wielu etapach całego procesu. Wydobycie gazu należy rozpatrywać kompleksowo.
OdpowiedzUsuńEksploatacja na skalę przemysłową wiąże się z powstaniem tysięcy odwiertów. Należy wymienić następujące fakty:
1) Środowisko zanieczyszczane jest na etapie produkcji chemikaliów używanych w procesie szczelinowania. Również w trakcie ich produkcji może dojść do nieszczęśliwego wypadku. Wiem, że na świecie są produkowane ogromne ilości toksycznej chemii ale to są dodatkowe nadmiarowe tysiące ton toksycznych substancji.
2) Wypadek może się zdazyć podczas transportu chemikaliów. Po naszych drogach będą krążyły tysiące cystern z niebezpiecznymi chemikaliami a o wypadki nie trudno. Tak więc na tym etapie może dojść do wycieku chemikaliów do wód gruntowych.
3) Wycieki mogą nastąpić podczas wtłaczania wody z chemikaliami właściwie na dowolnej głębokości, również na głębokości wód gruntowych. I to jest najczęstsza przyczyna zanieczyszczenia wód gruntowych - źle wykonane cementowanie odwiertu.
4) Wmawia się nam, że wtłacza się płuczkę na duże głębokości, ale jeśli mamy do czynienia z uskokami poziomymi to woda i tak wypłynie na powierzchnię. Szczególnie, że skały są rozsadzane w wyniku szczelinowania a piasek zawarty w płuczce przeciwdziała zasklepianiu się mikroszczelin. Nie wiadomo, czy dziesięć, dwadzieścia czy więcej lat zanieczyszczenia nie zaczną przenikać do płytszych stref.
5) Wraz z rozszczelnianiem skał, uwalnia się z nich oprócz gazu masę innych substancji stanowiących poważne zagrożenie dla środowiska, między innymi radioaktywny Rad i Polon.
6) Podczas szczelinowania bardzo duża część gazu ucieka do atmosfery zwiększając efekt cieplarniany. metan jest dużo silniejszym gazem cieplarnianym niż dwutlenek węgla, którym tak nas na około straszą.
7) Woda która jest wydobywana po szczelinowaniu jest silnie zanieczyszczona dodatkowymi związkami które były w skale i na dobrą sprawę nie wiadomo co z nią zrobić. Przechowywanie tak dużych ilości skażonej wody wydaje sie mało praktyczne. Obawiam się, że w naszych warunkach może wylądować gdzieś w rzece. Nawet jesli świadomie nie będziemy wylewać tej wody, to i tak może zdażyć się jakiś wypadek, który spowoduje że ta woda trafi do środowiska. Nie mówiąc o tym, ze w obliczu deficytu wody zamieniamy ogromne ilości najczystszej wody w toksyczny szlam.
8) Jeden odwiert wystarcza na przeprowadzenie do ośmiu procesów szczelinowania, tak więc dużej ilości gazu z jednego odwiertu nie uzyskamy. Stąd też konieczność robienia dużej liczby odwiertów (dziesiątek, jeśli nie setek tysięcy odwiertów).
9) No i na koniec blokujemy możliwość wykorzystania energii geotermalnej.
W obliczu czekających nas problemów związanych z wyczerpywaniem się surowców (w tym w najbliższym czasie tzw. peakoil) czyste tereny uprawne są naszym najlepszym skarbem i polisą na życie. Trochę głupio byłoby to stracić dla paru lat mirażu niezależności energetycznej.
To jest zwykły kit. Moi poprzednicy wyjaśnili, dlaczego metoda szczelinowania jest barbarzyńska.
OdpowiedzUsuńKiedyś twierdzono, że produkcja benzyny z węgla byłaby opłacalna przy cenie rzędu 1 - 2zł/litr. Dzisiaj mamy prawie 6zł/litr, a tematu nie ma. Przecież na terenie Polski były takie fabryki, (m.in. Police), a teraz temat znikł. Zamiast gazu łupkowego benzyna i gaz (metan) z węgla!
nowoczesna fabryka benzyny z węgla, zakupiona chyba przez Gierka, była likwidowana w 1991r niedaleko Dąbrowy Górniczej. Syndyk wyprzedawał niemiecki osprzęt za grosze. Kupowałem, choć chciało się płakać!
Usuńbrawo poprzednie wpisy - węgiel i jego zgazowanie - tylko ten kierunek, nie pozwólmy sprywatyzować polskich kopali węgla kamiennego, nie oddajmy Chevronowi zagłębia lubelskiego!
OdpowiedzUsuń