Jak zarabiać na giełdzie?
Wielu pewnie uważa, że to loteria, niepewny zarobek. Jeśli się gra na daytradingu to pewnie tak. Ale tak jak jest wiele systemów w Toto Lotka, zakłady sportowe i inne loterie, tak jeszcze więcej jest na grę na giełdzie.
Wspomniany już daytrading polega na tym, że zobowiązujemy się zakupić i sprzedać akcje w czasie jednej sesji. W zamian za to opłata od transakcji pobrana zostanie tylko raz. Nie polecam tego typu zarabiania początkującym. Ja gram już 2 lata, ale jeszcze nigdy się na to nie zdecydowałem.
Sposób, który Wam zaprezentuję jest jednym z najbezpieczniejszych sposobów gry, choć wymaga dużego wkładu finansowego na początek i zaglądania przynajmniej raz dziennie na swoje konto. Jest kilka zasad, którymi należy się w nim kierować:
- inwestujemy tylko w WIG 20,
- najlepiej zakupić akcje spółek energetycznych i surowcowych w momencie w którym ceny surowca są niskie,
- kupujemy akcje w dołkach na wykresie; tylko wtedy, jeżeli dołki nie są spowodowane złą kondycją firmy lub branży (nie dającą żadnych perspektyw na poprawę),
- sprzedajemy tylko i wyłącznie wtedy gdy się nam to opłaca; no chyba że stwierdzimy, że z danej spółki nie da się już nic wyciągnąć i że dana inwestycja była porażką (można to stwierdzić zwykle po najwcześniej 2 latach),
- i rzecz najważniejsza - posiadajmy akcje minimum kilku spółek, nie z jednej branży, tak aby nie być uzależnionym od kondycji tej branży.
Więcej wyjaśnień dotyczących opisanych punktów, a także wykresy i analizy uprawdopodobniające to co opisałem w kolejnych postach.
Zapraszam do zaglądania i czytania.
Nic konkretnego
OdpowiedzUsuńKonkrety, jak napisałem, będą w najbliższym czasie. Wraz z dogłębną analizą.
UsuńWujek dobra rada.
OdpowiedzUsuńale piszesz bzdury, zero profesjonalizmu, nic o zarządzaniu kapitałem, stop losach, strategii, .... to co piszesz to pierwszy stopień do wyzerowania rachunku
OdpowiedzUsuńProfesjonalizm?
UsuńJakimi profesjonalistami są ci, którzy obiecują, że JSW wzrośnie do 150 zł, a spada do 90?
Jakimi profesjonalistami są ci, którzy wieszczą, że KGHM spadnie do 120 a wzrasta do 150?
Moje posty nie są dla tzw profesjonalistów, tylko dla ludzi, którzy chcą zarobić.
Po 1) Spółki surowcowe i energetyczne nie zbankrutują. Z prostych przyczyn: nie ma konkurencji dla nich, współudziałowcem jest Państwo.
Po 2) strategię właśnie opisuję; będzie w sumie w 3 postach
po 3)stop lossy - przydatna rzecz, ale dla tych co wchodza na konto raz na miesiąc - a to przeczy załozeniom mojesj strategii.
Więcej informacji w kolejnych postach.
to na pewno nie jest dobra strategia na giełdę .Jestem na niej od 10 lat i takie coś prowadzi do bankructwa. Psychika nie wytrzymuje w momencie np strat 60%. Proszę nie robić ludzią wody z mózgu chyba, że chcą oddać cały kapitał. Wg Twojej strategii zakup np kghm po 110 pln i nawet jakby spadał do 20 pln to go trzymać - masakra a nie inwestowanie. pozdrawiam
UsuńRozumiem, że to było do mnie.
UsuńJakoś nie potrafię sobie wyobrazić kogoś kto sprzedaje akcje państwowej, mocnej, monopolistycznej spółki ze stratą 80 %. Przecież jeśli już tyle spadło, to każdy następny krok jest krokiem do bankructwa - bankrutujące KGHM - mi to sobie trudno wyobrazić. Po drugie, może przeanalizuj wykresy Lotosu, Orlenu, KGHM, Bogdanki, czy nawet JSW (nieudany debiut), nigdy nie spadają o 80 %.
dziecko ... rekinek inwestowanie nie jest dla ciebie masz pojecie o inwestowaniu mniejsze niz moj syn o RORach, topisz sie stary jestes topielcem
Usuńkupujesz w dolku a dolek dalej w dół, kupujesz na odbiciu od dolka a dolek ponownie w dol a ty dalej czekassz i myslisz, ze kiedys wroci owszem za kilka lat, moze ale czy warto lokowac jednoczesnie tak malo i tak wiele, ze lepiej stracic ?? i co dalej kupujesz w dolku miszczu ?
OdpowiedzUsuńObiecałem?
UsuńDotrzymam obietnicy - przedstawię wykresy. Wtedy możesz komentować.
Nie jestem graczem czy ekonomistą, ale myślę, że warto też zainwestować/kupić w kryzysie w walucie twardej, bo nawet jak zarobi się na giełdzie w złotówkach, a złotówka może stracić na wartości to może być "nie fajnie". Mogę się mylić.
OdpowiedzUsuńGiełda- wiem że można zarobić ale trzeba się na tym znać i mieć "nosa". Ja zrobiłem inaczej zainwestowałem 9000zł i wiem że za rok będę "odcinał kuponiki" do końca życia a nawet dłużej.Za rok będzie o tym głośno ale wtedy to już nie będzie taki interes.Pozdrawiam Mirek.
OdpowiedzUsuńmirwu@op.pl
ty zrobiles inaczej - a wiec zainwestowales sie nie znajac sie, i teraz straciles 50% - do konca zycia bedziesz dokupywa majac nadzieje ze w koncu odrobisz straty, nie podawaj maila i tak nikt do ciebie nie na pisze o rady
Usuńa czy moglby mi ktos powiedziec jak zarobic na obligacjach?? i czy jes mozliwe osiagniecie w niedalekiej przyszlosci satysfakcjonujacych dochodow zaczynajac praktycznie od zera ???
OdpowiedzUsuńNA obligacjach zarabia się prosto.Kupujesz obligacje państwa lub spółki (oczywiście wypłacalnej) na określony procent i określony czas. I po tym czasie dostaniesz za nie zwrot wkładu plus dany procent. Obligacje możesz zbyć wcześniej. Za ile je zbędziesz, to już zależy od kupców.
Usuńdzisiejszy zjazd na złocie nauczył mnie jednego - giełda jest nieprzewidywalna :)
OdpowiedzUsuńCzyli niczego Cię nie nauczył. Tak bywa. Mam nadzieję, że przynajmniej kasy nie wtopiłeś.
UsuńKiełbik parkietu
Na zarabianie na giełdzie jest prosty sposób. Należy kupić akcje jak są tanie, gdy podrożeją sprzedać. A jak nie podrożeją, to nie kupować. Każdy głupi to wie.
OdpowiedzUsuńKiełbik parkietu.
"Kupować w dołkach" - taką strategię stosował pewien Prof. Uniwersytetu. Nigdy nie zrobił. Bo jak to mówią jest zasadnicze pytanie "Gdzie jest ta górka, gdzie jest ten dołek". No i jak tu powiedziano ten dołek najczęściej okazywał się dopiero preludium do większego dołka ;)
OdpowiedzUsuńJako całkowicie zielona osoba powiem wam co mysle. Otwieram sobie historie 10 lat wykresu ceny jakiejs akcji. Jezeli widze ze "dzisiaj" jest "spory dolek" w stosunku do całej 10 letniej histori ceny tej akcji która momentami była o 100% wyższa niz aktualnie to... zainwestuje i wydaje mi sie ze zyskam jesli nie w ciagu roku to niech to bedzie 10 lat (oczywiscie stosując sie do pozostałych wskazówek jakie opisal autor). Ktos napisal ze traci sie wtedy kiedy sie sprzeda.
OdpowiedzUsuńJa akurat gram na giełdzie już ponad 7 lat. Jest to jedyna forma zarabiania pieniędzy jaką obecnie preferuję. Wspomniałeś o grze DT - tak jest to dobra forma zarabiania szczególnie teraz gdy nie ma konkretnego trendu. Mogę dziś powiedzieć, że to moje ulubione zajęcie i bardzo mnie to cieszy, że jest coś takiego jak rynek papierów wartościowych, bo inaczej byłbym bezrobotny i biedny:), a tak jestem szczęśliwy i bogaty. Oczywiście dopiero od paru lat zarabiam sukcesywnie, 2 razy wszystko straciłem, ale wyciągnąłem z tego naukę i teraz mogę powiedzieć "jestem inwestorem giełdowym".
OdpowiedzUsuńżyczę Ci powodzenia, ale wydaje mi się, że 2 lata doświadczenia to jeszcze za mało.
Nie zgodze sie do konca z proponowana strategia. Jesli zaglada sie raz dizennie na rachunek to granie stop lossami jest obowiazkowe. Jesli przyjdzie w ciagu dnia zla informacja branza albo caly rynek moze sie zalamac.. i wtedy tak naprawde jestesmy niezle zalatwieni.
OdpowiedzUsuńCo do daytradingu to jest to wykonanie operacji przeciwnych na akcjach danej spolki w ciagu sesji mozna kupic i sprzedac albo sprzedac i kupic (jesli akcje wczesniej sie mialo) i obydwie sytuacje beda zakwalifikowane jako daytrading.
Odnosnie strategii inwestowania... mysle, ze i daytrading moze byc korzystny... jesli sie sledzi rynek. Maja miejsce czesto spekulacje na ktore mozna sie zalapac i wowczas wkoczyc, poczekac 15% moze 20% i wyskoczyc, aby nie utknac.
Ja gram okolo 3 lat, czyli podobnie jak Ty, ale nie zastosowalbym Twoich metod.. jak napisal ktos wczesniej... prowadzic to moze do utraty wiekszosci kapitalu. Strategie inwestowania opisane wygladaja troche jak inwestorzy Biotonu, ktorzy przez 3 czy 4 lata usredniali kurs od 3.5pln do 0.10pln. Na niewiele sie to zdalo.
Inwestujac na rynkach kapitalowych trzeba sie nauczyc akceptowac zarowno zyski jak i straty. I wowczas dopiero mozna sie za to powaznie zabrac. W zadnym wypadku nie nalezy tez czekac, ze sie kurs odbije. Jak wykazuje rzeczywistosc, tak sie nie dzieje, albo ramy czasowe sa takie, ze czekani enie ma poprostu sensu.
metoda do jakiej namawiasz ludzi doprowadzi ich do klasycznego schematu dawcow kapitalu. Kupia, spadnie, beda czekac az sie odbije, zeby nie bylo straty, sprzedaza wychodzac na zero. Po co wiec cala zabawa?
Rozumiem, ze to dopiero poczatek cyklu artykulow, ale nalezy wowczas w inny sposob formulowac porady, bo to co jest napisane powyzej naprawde moze poczatkujacych doprowadzic do straty kapitalu. Poza tym mowienie, ze nalezy wrzucic odpowiednio duzo kapitalu.. hmmm... niesadze. Zaczynac trzeba malymi kwotami, zeby sie chociazby nauczyc obslugiwac system zlecen i obyc zinterfejsem i zachowaniem gieldy oraz nauczyc decyzyjnosci.
W fazie nauki uwazam, ze nalezy grac kwotami nieznaczacymi (rzedu 3-4 tysiace PLN). Nie spowoduje to znacznych strat a jednoczesnie pozwoli obserwowac mechanizmy dzialania gieldy. Wrzucajac duzo pieniedzy na gielde mozna przypadkiem samodzielnie zawyzyc kurs, ktory pozniej spadnie szybciej niz sie nam udalo go nakrecic.
Polecam przemyslec cykla artykulow bardziej szczegolowo, zeby nie przyczynic sie do nieszczescia jakichs poczatkujacych graczy.
Stop lossy - ok, ale nie w mojej strategi. Zresztą, może napisz na jakiej wartości je ustawiasz?
UsuńRekin skoro grasz od dwoch lat a pierwsze "wtopy"mozna stwierdzic dopiero po dwoch latach (tak pisales) to domyslam sie ze o czyms nam nie napisales jeszcze (odnosnie tych sukcesow);)
OdpowiedzUsuń